Blog

19 kwietnia 2017

Camping Marina di Venezia - wspomnienie wakacji nad Adriatykiem

Camping Marina di Venezia - wspomnienie wakacji nad Adriatykiem

Camping Marina di Venezia - wspomnienie wakacji nad Adriatykiem

Dziś przy pomocy wspomnień przenoszę się do Włoch, które stały się moim ulubionym kierunkiem podróży z rodziną. A od tego jestem uzależniona. Tak, to prawda. Jestem nie-anonimowo uzależniona od campingów Eurocamp. Dlatego też moje cierpienie jest wielkie. Przepełnione bólem braku wakacji (na dzień dzisiejszy). A w głowie jedna myśl: wyjechać gdzieś, odpocząć, uodpornić się na szarość za oknem.

 

A jeszcze nie tak dawno nasza gromadka krzyczała z ekscytacji: 'Jedziemy!' Pakujemy się, pozbywamy się kaszlu i kataru, bierzemy mapy i w drogę! I dokładnie tak zrobiliśmy! Kierunek: Punta Sabbioni, Marina di Venezia. Wybór całkowicie trafiony, bezsprzecznie bajeczny, zaskakujący dopracowaniem i dopieszczeniem przez jego twórców.  Ale od początku. Nasz plan na wakacje był taki: zabrać ze sobą wygodne buty i kapelusz, a całą kasę przepuścić na włoskie lody. Córce i mężowi, ten plan bardzo się spodobał. Nasza trasa miała punkt noclegowy w Austrii (Camping Bella Austria) w dolinie Katschtal.

 

Camping Bella Austria

 

 

Ach, cóż to jest za perełka. Uwiodła nas, jak najbardziej zmysłowa kobieta. Świetna lokalizacja tego campingu, urocze trasy spacerowe i szczyty gór na wyciągniecie ręki. Na terenie campingu można znakomicie zjeść, potrawy zdecydowanie mogą ubiegać się o tytuł mistrzowski. Cały camping znakomicie przygotowany jest pod dzieci. Dwa place zabaw, basen w sezonie letnim, mini zoo, konie i owieczki. W drodze powrotnej ponowiliśmy tu swój pobyt, i choć już wówczas pogoda nam nie dopisała, to i tak nie było na co narzekać.

 

Celem głównym naszej wakacyjnej wyprawy było Wybrzeże Adriatyku i już wspomniany wcześniej Camping Marina di Venezia. I tu wszystko było dla nas zaskoczeniem, wielkość, jakość, kompleksowość, klimat - prawdziwy raj dla dzieci i dorosłych. I do tego gwarantowana pogoda!!! :) Wielkie brawa należą się tu za cichą lokalizację campingów, za ich czystość, przestrzeń i funkcjonalność.

 

Baseny na campingu Marina di Venezia

 

Mobile home na campingu Marina di Venexzia

 

Nie ma co ukrywać, byliśmy zachwyceni bliskością jaką mieliśmy do morza, smakiem lemoniady i wyborem wśród makaronów. Nasze kubki smakowe szalały, nie wiedząc na czym się zatrzymać. Dobrze, że w godzinach od 11.30 do 15.30 można było szaleć taniej wśród pizz i innych smakołyków. Ceny były wówczas znacznie niższe. I teraz dla nas sprawa najważniejsza: miejsce to jest cudnie przygotowane pod dzieci. Mnóstwo czasu spędzaliśmy w Leo Parku - czyli na placu zabaw z prawdziwego zdarzenia. Animatorzy czuwali nad bezpieczeństwem dzieci i nad różnorodną rozrywką. Normą i rozbrajającą nas zabawą było artystyczne malowanie naszych twarzy. Zabawę gwarantowały również zjazdy na linie, mini pole golfowe, boisko do koszykówki i do gry w tenisa. A także 'huśtańce', 'bujańce' i scena dla maluchów. A  gdy już nastał wieczór, o godz. 20.00 organizowany był party dance. Śpiewów i tańców nie było końca - no i oczywiście lodów!...Pysznych, najpyszniejszych! :)

 

Animacje na campingu Marina di Venezia

 

 

Basen na campingu Marina di Venezia

 

Co pamiętam z największym poruszeniem serca? To że spacerowaliśmy tu bez końca, do późnego wieczora. A fontanny tworzyły nam sielski klimat. Z kawiarenek słychać było włoskie melodie, dzieci gnały przed siebie w stronę morza, bądź przeciwną, ale zawsze z uśmiechniętą buzią. I jeszcze jedna sprawa mega istotna, może najistotniejsza na wakacjach z dziećmi. Camping ten ma znakomite zaplecze basenowe, na widok którego zrobiliśmy wielkie oczy, a pisków i okrzyków radości nie było końca. Park Aquamarina posiada basen wielkości olimpijskiej, mnóstwo zjeżdżalni dla dzieci i dorosłych, brodziki i mniejsze baseny z bajecznie kolorowymi atrakcjami. Jest czysto i bezpiecznie, na wszystko spoglądają przystojni ratownicy (czego nie da się nie zauważyć):). Plan basenów jest tak zmyślny, że błogie lenistwo ma tu swój niepowtarzalny wymiar. No i cieplutka woda dla maluszków, to dopiero wisienka na torcie!

 

Zabawa na Marina di Venezia

 

 

Zabawa na campingu Marina di Venezia

 

Poranki i wieczory uwielbialiśmy spędzać nad morzem, gdzie towarzyszyły nam odgłosy mew, odkryte kraby i tona muszelek podarowana nam przez odpływ. :) Równie często udawaliśmy się do pobliskich miasteczek, bez pośpiechu, bez celu, bez planu, by delektować się włoskim klimatem. Co nas najbardziej zachwyciło? W tej ujmującej, włoskiej scenerii, do cappuccino w dowolnej kawiarence dostaje się w pakiecie miłą rozmowę – taki standard, niewymuszony, szczerze autentyczny. Ogromny plus dla tego miejsca dajemy również za to, że z portu znajdującego się tuż obok nas, w 20 minut dopływa się statkiem do Wenecji... zobaczyć, przeżyć, poznać swoimi zmysłami, tu słowa są niepotrzebne. :)

 

Plaża na campingu Marina di Venezia

 

Plaza na campingu Marina di Venezia

 

Podsumowując nasz wyjazd, czujemy ogromną wdzięczność za przeżycia, które były możliwe dzięki firmie Eurocamp. Dla dzieci zabawa to najważniejszy, najfajniejszy wakacyjny cel – i  tutaj to wszystko jest w pakiecie! Dla nas, ciut starszych, równie ważne jest bezpieczeństwo + zacienione miejsca (są, są:)), brodziki (obecne!:)) oraz specjalnie przygotowane place zabaw dla najmłodszych (są piękne :)). I myślę, że to cudownie, że campingi Eurocmap poświęcają dużo uwagi najmłodszym gościom, że wszystko zapięte jest na ostatni guzik, a ludzie są przesympatyczni, pomocni i profesjonalni. 

 

Dumam sobie również, że najwięcej warta atrakcja wakacji jest całkowicie bezpłatna, czyli wspólny czas spędzony pod chmurką, świeże powietrze, zapach trawy, wszechobecne nasycone barwy. :) I również ten czas spędzony na obserwowaniu beztroskich zabaw dzieci… i to, że nagle zauważamy, że wszystko czego potrzebujemy do szczęścia jest w zasięgu ręki.

 

Dziękujemy!

Inka Krzymińska z rodziną

 
 

Zostaw komentarz