Blog

24 stycznia 2020

Trzy miasta, które trzeba zobaczyć we francuskim regionie Langwedocji - Roussillon

Trzy miasta, które trzeba zobaczyć we francuskim regionie Langwedocji - Roussillon

Przez lata planując kolejne cele podróży do Francji, nie wiedzieć dlaczego, omijałam placem na mapie region Langwedocji-Roussillon. Francja ma przecież tyle do zaoferowania! Od magicznego Paryża i tajemniczych zamków nad Lorą, przez luksusowe Lazurowe Wybrzeże, lawendowa pola Prowansji i ośnieżone szczyty Alp, aż po niekończące się plaże i urokliwe miasta Wybrzeża Atlantyku. Dziś z perspektywy czasu, po odbytej już podróży po wyjątkowym regionie Langwedocji-Roussillon, przesuwam go z szarego końca listy na jedną z mocnych, pierwszych pozycji moich topowych, francuskich destynacji. Z wypiekami na twarzy wspominam spacery po barwnym Collioure, zapierające dech w piersiach wschody słońca na szerokich plażach Morza Śródziemnego, bagietkę moczoną w maślano-winnym sosie po znikających z prędkością światła mulach czy lody kasztanowo-lawendowe, dla których jestem w stanie spakować walizkę nawet dzisiaj i porzucić swoją pracę w Eurocampie (żartowałam, mam w planie odwiedzić jeszcze wiele campingów w Langwedocji;) ). Zastanówcie się dobrze zanim popełnicie ten sam błąd co ja odwlekając swoje wakacje w Langwedocji-Roussillon na „niewiadomokiedy”. Zarezerwujcie je najlepiej w tym roku - kto wie, może spotkamy się przy budce z lodami w Collioure? Z dużym prawdopodobieństwem będę stałym bywalcem Langwedocji-Roussillon, bo skradła mi serce na zawsze, nie tylko smakiem lawendy i kasztanów…
 


1. Pezenas

 

Do Pezenas trafiłam zupełnie przypadkiem. Choć miasteczko nie było celem numer jeden, nie bez powodu umieszczam je na pierwszym miejscu tego „TOP3”. Już po godzinie spaceru po mieście i obłędnym makaronie z owocami morza, byłam gotowa sprzedać swój bilet powrotny na samolot do Wrocławia i zacząć handlować kapeluszami słonecznymi na jednej z prześlicznych brukowanych uliczek (wróciłam tylko dlatego, że nie było ofert kupna ;) ). Pezenas powitało mnie gwarem targowego dnia - odbywa się on przy ulicy Jean Jaures co sobotę i z pewnością może być zaliczany do jednej z tutejszych atrakcji turystycznych. Stoły uginały się od piramid ułożonych ze szparagów, stosów najsłodszych na świecie truskawek, pachnących, marsylskich mydeł, plecionych ze sznurków torebek, kwiecistych letnich sukienek i wszystkiego, o czym tylko można zamarzyć przemierzając lokalny bazar, nie wspominając o degustacji wina czy pysznych makaroników. Na drewnianych ławeczkach ciągnących się wzdłuż ulicy rozsiadła się starsza część mieszkańców Pezenas, która, sądząc po bogatej gestykulacji, omawiała najistotniejsze dla kraju tematy. Klimatu miejscu dodawała owinięta w czerwony szal z piór śpiewaczka, która przy dźwiękach akordeonu wyśpiewywała, kolejne przeboje Edith Piaf, niewiele jej ustępując talentem.
 
 Targ w Pezenas
 
Stragany na targu w Pezenas
 
 
Mieszkańcy Pezenas
 
centrum miasta Pezenas
 
To tu właśnie poczułam najbardziej klimat prawdziwej Francji. Spacer po labiryncie starych, brukowanych uliczek w dźwiękach muzyki i pośród zapachów francuskich specjałów był prawdziwą ucztą dla zmysłów i niezwykłą wyprawą w przeszłość. Ukryte pośród wiekowych kamienic i pięknych rezydencji z XVI wieku małe sklepiki, rękodzielnicze warsztaty,  urokliwe kafejki i małe galerie zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Ekscytację mnożyła świadomość, iż te same uliczki w XVI wieku przemierzał w poszukiwaniu inspiracji sam Molière, który wybrał Pezenas na miejsce zamieszkania (i wcale mu się nie dziwię!). W tutejszym muzeum Vulliod Saint Germain, pośród pamiątek z jego pobytu w mieście, znaleźć można między innym fotel, z którego komediopisarz obserwował klientów swojego przyjaciela, fryzjera Gély, by później uczynić ich bohaterami sztuk w tutejszym teatrze. Gdybym miała wybrać jedno miasto, które uwiodło mnie najbardziej podczas naszej podróży, bez zająknięcia wybrałabym Pezenas. Jest coś magicznego w tutejszych kamienicach, cichych ulicach, malowniczych zakątkach, co nie pozwala o sobie zapomnieć długo po powrocie. Uwierzcie mi na słowo i odwiedźcie Pezenas - nie musicie dziękować za polecenie, wypijcie po prostu lampkę lokalnego wina za moje zdrowie ;).
 
Pezenas, stare kamienice
 
Pezenas, uliczka 
Pezenas, stare mury miasta
 
Pezenas, centrum
 
Pezenr 

2. Collioure

 
 
Piękno Collioure trudno opisać słowami. Wizyta w tym mieście latem to prawdziwa terapia kolorami, nie wspominając o dobroczynnym wpływie witaminy D dzięki cudnemu, południowemu słońcu, które oświetlając barwne uliczki miasteczka i ogromne platany potęguje jego wyjątkowy urok. Dobre samopoczucie i zachwyt nad chwilą są tu po prostu gwarantowane! Zwłaszcza jeśli spacer po mieście, podobnie jak ja, rozpoczniecie od filiżanki przepysznej kawy z górą bitej śmietany (tak właśnie wygląda tutaj cappuccino) wypitej w porcie z widokiem na kojące fale Morza Śródziemnego i okalające miasto Pireneje. Nie zdziwi Was wtedy na pewno fakt, iż natchnienia w tym mieście szukali tacy malarze, jak Matisse, Picasso czy Braque – tutejsze zachody słońca, obronne forty, kolorowe kamienice były z pewnością wyjątkową inspiracją. Spacerując po mieście łatwo się zapomnieć, jednak pamiętajcie, aby nie ominąć tutejszych zabytków: górującego nad miastem XIII-wiecznego zamku królewskiego Château Royal, gotyckiego kościoła Marii Panny od Aniołów (Église Notre-Dame-des-Anges) oraz kaplicy św. Wincentego - Chapelle Saint-Vincent. A kiedy już zrobicie milion zdjęć kolorowym uliczkom tonącym w kwiatach i ciepłym słońcu, zamówcie sobie waniliowy crème brulle z chrupiącą, karmelową skórką i przyrzeknijcie sobie, po raz setny, że wrócicie tu za rok…
 
 
 Collioure, kolorowe uliczki
 
Collioure, platany 
Colliore, kamienice

Collioure, sklepiki

Collioure, stolik na ulicy

 

3. Perpignan

 
 
Spacerując po stolicy Roussillon, urokliwym Perpignan będącym kiedyś stolicą Królestwa Majorki, a później po Barcelonie, drugim największym miastem Katalonii, wielokrotnie miałam wrażenie, że jestem w Hiszpanii. Powiewające wszędzie katalońskie flagi, kolorystyka zabudowań podobna do tej w Gironie, liczne tapas w kartach tutejszych restauracji – wszystko to przywodzi wspomnienia słonecznych wakacji w Katalonii. I właśnie ta różnorodność miasta, francusko-hiszpańska mieszanka kulturowa pociąga w tym miejscu najmocniej.
 
Perpignan, ulica
 
Perpignan, restauracje
 
Najbardziej charakterystycznymi zabytkami miasta jest dawna, ceglana brama wjazdowa z XIV wieku, która rozpoczyna prawie każdą wycieczkę po Perpignan oraz gotycka katedra św. Jana Chrzciciela (Saint-Jean-Baptiste). Aby spojrzeć na miasto z góry i zachwycić się ośnieżonymi szczytami Pirenejów na horyzoncie, wybierzcie się koniecznie do Pałacu Królów Majorki (Palais des Rois de Majorque) – cytadeli pochodzącej z końca XIII wieku. Wycieczkę do Perpignan zakończcie niespiesznym spacerem po urokliwych ulicach miasta, rozkoszujcie się senną atmosferą placów, poczujcie zapach lawendy ze straganików pełnych francuskich kosmetyków lub rozgośćcie się w jednej z tutejszych restauracji i podobnie do mnie, poczujcie jak smakuje niebo zamawiając małże św. Jakuba utopione w czosnkowym maśle. 
 
 Perpignan, katalońskie flagi
 
Perpignan, Brama Główna
 
Coliourre, Pezenas, Perpignan to oczywiście nie jedyne miejsca, które powinny się znaleźć w Waszym planie podróży po regionie Langwedocji-Roussillon. Jeśli znajdziecie chwilę, zajrzyjcie koniecznie do tętniącego życiem Canet, zjedzcie zupę cebulową w urokliwym, rybackiem Port-Vendres, zachwyćcie się wpisaną na Listę Światowgo Dziedzictwa UNESCO piękną, średniowieczną wioską Villefranche-de-Conflent, albo przepłyńcie się zachwycającą wodną drogą Canal du Midi. A jeśli zapragniecie odpoczynku od tej prawdziwej, kulturalnej uczty, którą bez wątpienia jest wizyta w miastach Langwedocji-Roussillon, rozłóżcie koc na jednej z tutejszych, szerokich plaż, otwórzcie lokalne wino, pokrójcie bagietkę i delektując się delikatnym nadmorskim wiatrem przekonajcie się wszystkimi zmysłami, że południe Francji ma w sobie to „coś”, co każe wracać tu bez końca…
 
Plaże Langwedocji 
 Wschód slońca w Langwedocji
 

 

Kempingi w Langwedocji we Francji blisko Collioure, Pezenas i Perpignan znajdziecie tutaj

Dołącz do naszej grupy dyskusyjnej na Facebooku tutaj

 
 

Zobacz również

Zostaw komentarz

 

Ostatnie wpisy

10 powodów, dla których warto wybrać camping zamiast hotelu

Wakacje na campingu bez wątpienia mają to „coś”. Smakują wolnością, swobodą, beztroską, pachną lasem rozciągającym się z tyłu campingowego domku, kolacją przygotowywaną na grillu, świeżymi owocami kupionymi na targu, zachwycają cała paletą dźwięków natury, śmiechem dzieci, szumem pobliskiej plaży i przyciągają co roku jak magnes, dając nieograniczone możliwości i całą paletę doznań. Wystarczy raz doświadczyć campingowej sielanki, by przepaść na dobre. Bo jak porównać śniadanie na tarasie mobile home’u pod rozłożystymi palmami do głośnej, hotelowej restauracji? Jak nie pokochać leżaka przed domkiem i wieczornego oglądania gwiazd z lampką wina w towarzystwie najbliższych? Jak nie zostać prawdziwym fanem biegania boso po trawie, wsłuchiwania się w śpiew ptaków każdego poranka, czytania książek przed własnym mobile home’em w przyjemnym cieniu drzew? 

Dolina Loary - campingi, zamki i wino!

Zamki nad Loarą są jedną z najpopularniejszych francuskich atrakcji. Nic dziwnego! W Dolinie Loary znajduje się ponad 300 zamków i pałaców.  Dodatkowo czekają tu na Was wspaniałe wina (polecamy odwiedzenie paru lokalnych winnic), urocze małe wioski, historyczne miasta, zielone ogrody i piękne trasy rowerowe (najpopularniejsza- La Loire à Vélo, biegnie wzdłuż rzeki od Cuffy do Saint-Brevin-les-Pins). Dolina Loary nazywana „Ogrodem Francji” słynie też z pysznych warzyw i owoców, takich jak szparagi, jabłka czy truskawki oraz doskonałej kuchni. Le Val de Loire to nie tylko idealne miejsce na relaksujące wakacje połączone ze zwiedzaniem- nasi klienci lubią też zatrzymywać się tu na parę dni w drodze na camping nad Atlantykiem. Sprawdźcie nasze pomysły na nocleg w Dolinie Loary!

Wakacje z dzieckiem na kempingu

Co dzieci kochają najbardziej? Swobodę, przestrzeń, słońce i wodę! Poznawanie świata to fantastyczna przygoda, zwłaszcza jeśli można go doświadczać wszystkimi zmysłami. Kemping to prawdziwy raj dla małych amatorów wrażeń i szalonej zabawy. Można tu własnymi stopami poczuć rosę na trawie, przesypywać bez końca drobny piasek na plaży, zachwycić się zieloną jaszczurką na kamieniu, zebrać bukiet letnich kwiatów dla mamy, oddać się tańcu na wieczornych animacjach czy poznać wielką sztukę jazdy na rowerze. Dzień na kempingu to prawdziwa eksplozja niezapomnianych doznań, emocji, kolorów, smaków i dźwięków natury. 

W małym początek wielkiego czyli czym są hiszpańskie tapas

Małe, fantazyjne, pachnące, ciągnące się, chrupiące, rozpływające się w ustach, wypchane warzywami, owocami morza, doskonałymi wędlinami lub serami, serwowane na zimno lub ciepło, w formie kanapeczek, szaszłyków czy mini-zapiekanek … ach, na samą myśl o tych pysznych przekąskach mam ochotę wrócić na hiszpańskie wybrzeże. Pyszne  tapas, obok flamenco, sjesty, sangrii, paelli czy cavy na stałe wpisały się w element hiszpańskiej kultury. Trudno wyobrazić sobie poznanie prawdziwej Hiszpanii bez wizyty w jednym z barów serwujących tapas, które w towarzystwie wina czy piwa zabierają smakoszy w ekscytującą podróż po lokalnych smakach.

Piłka nożna, jedzenie i niedokończona bazylika. Viva Barcelona!

Fenomenalne jedzenie, niepowtarzalny klimat i boska pogoda. Barcelona kusi, intryguje i fascynuje, a co roku odwiedza ją około 8 milionów turystów. Miasto można zwiedzać praktycznie przez cały rok. Nawet jeśli odwiedziliście Barcelonę sto razy, to zapewniamy cię, że za sto pierwszym znajdziesz w niej coś nowego!

Moje wakacje na kempingu Playa Montroig w Hiszpanii

Zastanawiając się nad wyborem kempingu na zeszłoroczne wakacje mieliśmy mały dylemat. Czy znów wrócić do naszych ukochanych Włoch czy tym razem spędzić je w innym kraju? Po krótkiej naradzie rodzinnej, zapadła decyzja, że tym razem pojedziemy do Hiszpanii na kemping Playa Montroig na wybrzeżu Costa Dorada. Rezerwacja została zrobiona i jedyne co nam pozostało to odliczanie dni do naszego wyjazdu w lipcu.

5 najlepszych campingów w Hiszpanii

Niekończące się piaszczyste plaże, gorące słońce, zabytki Barcelony i przepyszne tapas serwowane w towarzystwie chłodnej sangrii….. Czy jak my, marzycie o wakacjach w Hiszpanii? Jeśli tak, to przygotowaliśmy dla Was małą ściągę z naszymi najlepszymi campingami! Ceny campingów w Hiszpanii są wyjątkowo korzystne i na pewno każdy z Was znajdzie tu coś dla siebie! Camping na Costa Dorada, camping na Costa Brava… Nawet na hasło: „camping Barcelona” będziemy mogli zaproponować Wam parę ośrodków położonych wyjątkowo blisko tego wspaniałego miasta. Ale na razie skupmy się na naszej starannie przygotowanej liście - oto najlepsze, najchętniej przez Was wybierane pola kempingowe w Hiszpanii!

Wakacje na Costa Verde - co zobaczyć?

Dziś zabieramy Was na zachodnie wybrzeże Półwyspu Iberyjskiego i pokażemy, jak spędzić czas  na Costa Verde. Wybierzcie wakacje na campingu Playa Joyel, a do Waszej dyspozycji będą piękne piaszczyste plaże, klimatyczne nadmorskie kurorty, imponujące muzea, pełne bujnej roślinności parki krajobrazowe  i majestatyczne, górskie widoki. W tych pięknych okolicznościach przyrody spędzicie niezwykłe wakacje i z pewnością naładujecie baterie.